Informacje

  • 8 czerwca 2026
  • 16 czerwca 2026
  • wyświetleń: 10365

Olimpijczyk wylądował pod kołami ciężarówki w Bielsku-Białej. Sebastian Bryja ujawnił szczegóły zdarzenia

8 czerwca około godziny 12.30 na ul. Ks. Brzóski doszło do poważnego zdarzenia z udziałem rowerzysty i samochodu ciężarowego.

Rowerzysta wpadł pod ciężarówkę w Lipniku. Miał dużo szczęścia · fot. sid / bielskiedrogi.pl
Rowerzysta wpadł pod ciężarówkę w Lipniku. Miał dużo szczęścia
  • Rowerzysta wpadł pod ciężarówkę w Lipniku. Miał dużo szczęścia
  • Rowerzysta wpadł pod ciężarówkę w Lipniku. Miał dużo szczęścia
  • Rowerzysta wpadł pod ciężarówkę w Lipniku. Miał dużo szczęścia


Mężczyzna poruszał się rowerem szosowym w kierunku Lipnika, jadąc od strony Straconki. Na jednym z ostrych zakrętów, o charakterze około 90 stopni, miał stracić panowanie nad rowerem i zjechać z pasa ruchu, po czym uderzył w pojazd ciężarowy.

Kierowca ciężarówki przekazał, że jechał bardzo wolno, bo szukał konkretnego adresu. W momencie zdarzenia pojazd prawie się zatrzymał. Na tej podstawie pojawia się przypuszczenie, że rowerzysta mógł uderzyć w niemal stojącą ciężarówkę, ale dokładne okoliczności nie są jeszcze jasne i sprawę wyjaśnia policja.

Na miejscu pracowały służby ratunkowe oraz policja, która prowadziła czynności wyjaśniające. Postępowanie zostało zakończone mandatem karnym dla rowerzysty.

Rowerzystą okazał się olimpijczyk. Szczegóły wypadku ujawnił sam zawodnik



Jak się okazało, rowerzystą uczestniczącym w zdarzeniu był 24-letni Sebastian Bryja, wielokrotny mistrz Polski w biegach narciarskich oraz uczestnik tegorocznych zimowych igrzysk olimpijskich w Mediolanie i Cortinie d'Ampezzo.

Do wypadku doszło podczas treningu kolarskiego na terenie Bielska-Białej. W rozmowie z Interia Sport zawodnik przyznał, że odpowiedzialność za zdarzenie leżała po jego stronie.

Do zdarzenia doszło na przedpołudniowym treningu. Wpadłem w ciężarówkę. Ostatecznie wina była po mojej stronie, bo nie dostosowałem prędkości. To wszystko działo się na bardzo wąskiej drodze na rodzinnym osiedlu w Bielsku-Białej na ostrym zakręcie. Ciężarówka jechała z naprzeciwka. Nie miałem zbyt wiele czasu na reakcję. Chciałem wyhamować, żeby się zmieścić w ciasnym zakręcie, ale w poślizg wpadło mi tylne koło i uderzyłem w bok ciężarówki. Wylądowałem pod jej kołami. Nie ukrywam, że miałem bardzo dużo szczęścia, bo ciężarówka zdążyła się zatrzymać - relacjonował sportowiec.

Bryja dodał, że nie poruszał się z nadmierną prędkością.

Nie jechałem zbyt szybko. Może 35-40 km/h, ale zestresowałem się, kiedy na zakręcie zobaczyłem tak wielki samochód. Odruchowo zahamowałem, ale koło straciło przyczepność - wyjaśnił.

W wyniku wypadku zawodnik doznał bardzo poważnych obrażeń nogi. Jak przekazał, złamana została kość piszczelowa w wielu miejscach oraz kość strzałkowa. Konieczna była skomplikowana, trwająca około trzech godzin operacja, podczas której lekarze zespolili uszkodzone kości przy użyciu gwoździa śródszpikowego.

Sportowiec podkreśla jednak, że mimo ciężkich obrażeń miał dużo szczęścia



Teraz czeka mnie bardzo długa rehabilitacja, ale będę mógł wrócić do sportu. Najpewniej stracę najbliższy sezon, ale na razie nastawiam się pozytywnie. Najważniejsze, że żyję - powiedział.

Sebastian Bryja jest trzykrotnym mistrzem Polski w biegach narciarskich. W lutym tego roku zadebiutował w zimowych igrzyskach olimpijskich, a w ostatnim sezonie po raz pierwszy w karierze zdobył punkty Pucharu Świata. Wszystko wskazuje jednak na to, że z powodu odniesionych obrażeń będzie zmuszony do dłuższej przerwy od rywalizacji sportowej.

sid, Zac / bielskiedrogi.pl

źródło: sport.interia.pl

Komentarze

Zgodnie z Rozporządzeniem Ogólnym o Ochronie Danych Osobowych (RODO) na portalu bielskiedrogi.pl zaktualizowana została Polityka Prywatności. Zachęcamy do zapoznania się z dokumentem.